Kilka dni temu w Przytocznie spotkałem sześć łabędzi czarnodziobych (mój 159. gatunek). Ptaki pływały po środku zbiornika razem z łabędziami niemymi. Niedaleko było stado gęgaw i jedna siewka złota (160. gatunek). Udało mi się zrobić film i kilka zdjęć:
sobota, 25 października 2014
środa, 8 października 2014
SPOTKANIE Z WYDRZYKIEM TĘPOSTERNYM
Dzisiaj w Przybysławicach spotkałem WYDRZYKA TĘPOSTERNEGO! To gatunek komisyjny.
Latał nad stawem i odganiał mewy. W końcu wylądował na wodzie, niestety ok. 30 metrów ode mnie.
Po chwili się podniósł i usiadł o 10 metrów dalej... Potem poszedłem na chwilę na drugi koniec stawu, a jak wróciłem wydrzyka wiatr zniósł kilka metrów od molo. Wszedłem na nie i zacząłem robić zdjęcia. Udało mi się też nakręcić film:
Zdjęcia:
Dzisiaj w Przybysławicach spotkałem WYDRZYKA TĘPOSTERNEGO! To gatunek komisyjny.
Latał nad stawem i odganiał mewy. W końcu wylądował na wodzie, niestety ok. 30 metrów ode mnie.
Po chwili się podniósł i usiadł o 10 metrów dalej... Potem poszedłem na chwilę na drugi koniec stawu, a jak wróciłem wydrzyka wiatr zniósł kilka metrów od molo. Wszedłem na nie i zacząłem robić zdjęcia. Udało mi się też nakręcić film:
poniedziałek, 6 października 2014
BIELIK I RYBOŁÓW
Wczoraj pojechałem na stawy w Samoklęskach. Spotkałem tam dużo gatunków ptaków, np: łyski, łabędzie, świstuny, głowienki, gęsi białoczelne, perkoza dwuczubego, stado czajek, w którym ukrywały się 3 młode szpaki i 26 czapli siwych. Ale najfajniejsze było spotkanie z bielikiem, który przeleciał nad nami:
Potem spotkaliśmy rybołowa, który krążył nad stawem i upolował "złotą rybkę":)
Wczoraj pojechałem na stawy w Samoklęskach. Spotkałem tam dużo gatunków ptaków, np: łyski, łabędzie, świstuny, głowienki, gęsi białoczelne, perkoza dwuczubego, stado czajek, w którym ukrywały się 3 młode szpaki i 26 czapli siwych. Ale najfajniejsze było spotkanie z bielikiem, który przeleciał nad nami:
Potem spotkaliśmy rybołowa, który krążył nad stawem i upolował "złotą rybkę":)
A to młoda gęś białoczelna:
niedziela, 28 września 2014
SPOTKANIE Z RYBOŁOWEM
Odganiany przez inne ptaki:
Krążący nad wodą:
I ze zdobyczą:
Wczoraj nad jeziorem Dratów spotkałem 2 rybołowy. Pierwszy raz spotkałem ten gatunek - 157 na mojej liście!
Krążyły nad wodą, a jak tylko wlatywały na pobliskie pole odganiały go kruki, kawki i gawrony.
Wlatywał też nad jezioro i polował na ryby. A dziś pojechaliśmy nad zalew Nielisz i spotkałem kolejne dwa! Bardzo się cieszę z tych spotkań, bo to rzadkie ptaki w Polsce.
Poza tym spotkałem 2 nowe gatunki: ohara i siewnicę.
Odganiany przez inne ptaki:
Krążący nad wodą:
I ze zdobyczą:
poniedziałek, 22 września 2014
SPOTKANIE Z ŻURAWIAMI
Wczoraj pojechaliśmy do Poleskiego Parku Narodowego. Na Krowim Bagnie spotkałem ok. 400 żurawi. Przelatywały co jakiś czas w sporych kluczach lub niżej pojedynczo. Zbierały się w grupy siedząc na łące. Co chwile przylatywały nowe osobniki, a jak było ich sporo, odlatywały w kluczu.
Były mieszane stada gęgaw i żurawi, przeleciał orlik krzykliwy, w wyniku czego z krzykiem poderwały się żurawie.
To zdjęcie zatytułowałem "Eskadra bombowców"
Jadąc samochodem spotkaliśmy żerującą rodzinkę. Nakręciłem film:
I zrobiłem zdjęcia młodym:
I całej rodzinie:
Podczas drogi powrotnej spotkałem także srokosza:
środa, 17 września 2014
SPOTKANIE Z KOBCZYKIEM
Wczoraj po południu pojechałem z rodzicami i bratem na poszukiwanie kobczyków.
Przy pierwszym przystanku w Głusku nie było jednak tych ptaków. Pojechaliśmy dalej przez drogę polną do Wilczopola. Zobaczyliśmy tam niewielkiego ptaka na drucie elektrycznym.
Jak spojrzałem na niego przez aparat z dużym zoomem, od razu wiedziałem że to on.
Podchodziłem do niego bezszelestnie i co kilka kroków robiłem zdjęcie. Po drodze spod nóg wyskoczył mi zając! Zdziwiłem się, ale udało mi się zrobić zdjęcie. Jak już byłem bardzo blisko kobczyka, sfotografowałem go. Dopiero teraz zobaczyłem, jaki to piękny ptak.
Wczoraj po południu pojechałem z rodzicami i bratem na poszukiwanie kobczyków.
Przy pierwszym przystanku w Głusku nie było jednak tych ptaków. Pojechaliśmy dalej przez drogę polną do Wilczopola. Zobaczyliśmy tam niewielkiego ptaka na drucie elektrycznym.
Jak spojrzałem na niego przez aparat z dużym zoomem, od razu wiedziałem że to on.
Podchodziłem do niego bezszelestnie i co kilka kroków robiłem zdjęcie. Po drodze spod nóg wyskoczył mi zając! Zdziwiłem się, ale udało mi się zrobić zdjęcie. Jak już byłem bardzo blisko kobczyka, sfotografowałem go. Dopiero teraz zobaczyłem, jaki to piękny ptak.
środa, 10 września 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)







