poniedziałek, 27 lipca 2015

SPOTKANIE Z WODNIKIEM

Dzisiaj nad Zalewem Zemborzyckim spotkałem wodnika (201 gatunek) ! Żerował sam, a potem wszedł w trzciny. Wyszedł po jakimś czasie, ale z młodym! Chodził po stawie i karmił malucha, który wrzeszczał i w końcu nie dawał się karmić i sam próbował szukać pożywienia. Nie bardzo mu to wychodziło i zaczął się domagać jedzenia od rodzica. Ukryłem się na brzegu i zacząłem robić zdjęcia. Po jakimś czasie dorosły poszedł z młodym w trzciny i wyszedł sam. Potem usłyszeliśmy dzięcioła zielonosiwego (202 gatunek)! Udało się nam go namierzyć, jednak był daleko i nie mogłem zrobić zdjęć.
 Przy okazji napiszę, że spotkaliśmy pod naszym blokiem gołębia ze złamanym skrzydłem. Jutro zaniesiemy go do kliniki.






niedziela, 28 czerwca 2015

SPOTKANIE Z TURKAWKAMI

Dzisiaj pojechaliśmy na Polesie. Nad jeziorem Dratów spotkałem mój 200 gatunek - dziwonię!
Niestety nie udało mi się jej sfotografować. Potem pojechaliśmy za Urszulin. W pewnym momencie zobaczyliśmy turkawkę, która siedziała na drucie. Była to dla mnie wielka radość, choć uciekła. Kiedy wyszedłem z samochodu, żeby jej poszukać, zobaczyłem ich aż osiem!
Postanowiliśmy, że tam wrócimy w drodze powrotnej. Następnie pojechaliśmy do rezerwatu przyrody pod fajną nazwą Bachus (tak nazywa się pobliska miejscowość). Kiedy wróciliśmy na turkawkowe miejsce, turkawek było łącznie 12! Siedziały daleko i nie chciałem ich płoszyć, ale jedna usiadła bardzo blisko mnie. Podczas powrotu spotkałem parę błotniaków łąkowych i krętogłowa - pierwszy raz widziałem ten gatunek na drucie. 







wtorek, 23 czerwca 2015

ORLIKI I INNE SPOTKANIA

Ostatnio spotkałem sporo ciekawych gatunków, moja lista ptaków wzbogaciła się do 199. Na liście pojawiły się: bąk, bączek, sieweczka obrożna, rybitwa białowąsa.
Na 2 ostatnich wyprawach zobaczyłem też 10 orlików krzykliwych. Najczęściej polowały lub wylatywały z lasu. Widziałem także błotniaka stawowego, który, co rzadko się zdarza, nie uciekł przed samochodem i dalej spokojnie polował ok. 10 m. od nas.
Spotkałem też dużo maluchów, między innym cztery młode rudziki, które żerowały w Ogrodzie Saskim, a nad Nieliszem młode trzcinniczki.
Zobaczyłem też trochę rybitw: nad Nieliszem - białowąsą, w Jeziorzanach - białoczelną, a nad Dratowem - białoskrzydłą.







niedziela, 7 czerwca 2015

SPOTKANIA Z GĄSIORKAMI

Podczas moich ostatnich wypraw spotkałem wiele gąsiorków. Siedziały na krzewach, drutach, suchych gałęziach. Najczęściej czatowały na owady, ale spotkałem też jednego, który upolował coś większego.
Gdy jechaliśmy samochodem, zobaczyliśmy gąsiorka, który zleciał z drutu i upolował jaszczurkę. Lecz ona była sprytna, i odrzuciła ogon, za który ją trzymał. Prawie mu uciekła, ale w ostatniej chwili przytrzymał ją nogą. Potem odleciał ze swą zdobyczą. W tym momencie go sfotografowałem.
Zamieszczam zdjęcia kilku innych, wydaje mi się że jeden z nich (zdj.3) ma pełne wole.





czwartek, 4 czerwca 2015

SPOTKANIE Z ŻOŁNAMI

Dzisiaj na Zamojszczyźnie spotkałem dwie żołny!
Fotografowałem samca gąsiorka i nagle zauważyłem te kolorowe ptaki na drucie. Co jakiś czas podlatywały, łapały coś i wracały na drut. Aby ich nie płoszyć, sfotografowałem je z samochodu i szybko odjechaliśmy.
Poza tym miałem kilka fajnych obserwacji w okolicy zalewu Nielisz:
- orlik krzykliwy 2
- kuropatwa (para)
- gąsiorki nl.
- myszołów cn.6
- zimorodek 1 ad.
A w drodze do domu spotkałem 2 lisy i zająca...



niedziela, 10 maja 2015

SPOTKANIA NAD BIEBRZĄ

W zeszłym tygodniu spędziłem kilka dni nad Biebrzą. Podczas tego wyjazdu spotkałem najwięcej dudków w moim życiu. Widziałem je wszędzie: na drzewach, łąkach, a nawet pod oknem...
Udało mi się zobaczyć oba gatunki kulików: wielkiego i mniejszego. Dużą przyjemnością było też spotkanie z pliszką tundrową (kilka dni przed wyjazdem spotkałem też cytrynową).
 Bardzo interesujące były też gody batalionów. Ptaki były pięknie wybarwione, ale często chowały się w trawie. Miałem dużo szczęścia, ponieważ natknąłem się na miejsce, w którym bataliony odprawiały gody, a co więcej to miejsce było bardzo niedaleko ode mnie (ok. 30 m., byłem ukryty w zaroślach).
Widziałem też dwa gatunki sów: uszatkę błotną i puchacza. Uszatkę błotną spotkałem na Długiej Luce, gdzie udało mi się zrobić niezłe zdjęcia rokitniczki, zauważyłem tam też świerszczaka. Potem pojechaliśmy na puchacza. Za pierwszym razem nie udało mi się go spotkać, lecz za drugim mi się poszczęściło.
 Z drapieżnych spotkałem orlika krzykliwego, błotniaki (m.in.błotniaka stepowego), bieliki, kobuzy i myszołowy. Jednemu z nich udało mi się zrobić zdjęcie, o jakim marzyłem. Z innych ptaków widziałem m.in. podróżniczki, dzięcioły duże, rycyki, łęczaki, sporo żurawi, świstunki leśne, bociana czarnego, rybitwy rzeczne.
Nie ominęły mnie również spotkania z łosiami i bobrami.
 Moim zdaniem był to bardzo udany wyjazd, podczas którego wzbogaciłem moją listę gatunków ptaków do 192.



















środa, 29 kwietnia 2015

KWOKACZ I BRODZIEC ŚNIADY

Ostatnio nad zalewem spotkałem sporo siewkowych. Najpierw dostrzegłem bataliony, sieweczki rzeczne, brodźce piskliwe i łęczaki. Zobaczyłem także kwokacza, a następnie brodźca śniadego. Po sesji zdjęciowej zrobiłem mu film. Potem zauważyłem parę kurek wodnych, które też sfilmowałem.